Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makau. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makau. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2011

Macau - dzień 2

Dziś mieliśmy obejrzeć kościół, który był na pocztówkach a którego nie udało nam się obejrzeć poprzedniego dnia, oraz rzeźbę buddyjskiego bóstwa z europejskimi rysami twarzy. O 11:30 pojechaliśmy więc autobusem nr 3 do centrum i bez problemów udało nam się trafić najpierw do teatru Dom Pedro a później do kościoła św. Wawrzyńca.
Teatr to piękny, niedawno odnowiony, zielony budynek widoczny poniżej. Jest to pierwszy zachodni teatr zbudowany na wschodzie. Został otwarty w 1858r. i do tej pory wystawiane są w nim przedstawienia. Obok znajduje się uroczy kościółek św. Augustyna.




















Zaraz za teatrem jest seminarium św. Józefa. Ogólnie dostępnym elementem kompleksu seminarium jest biblioteka, wyposażona w zewnętrzną czytelnię, mieszczącą się w patio.

Aby dotrzeć do kościoła św. Wawrzyńca, trzeba przejść dalej na zachód ulicą Rua Central. Jest to dziś jeden z najmodniejszych kościołów w Makau. Jego kamienna konstrukcja powstała w latach 1801-1803.


U podnóża schodów kościoła stało obwoźne stoisko z zupą prowadzone przez chińskie małżeństwo. Można było tam kupić rożne zupy w styropianowych kubkach różnej wielkości. My zdecydowaliśmy się na najmniejszy kubek różowej zupki za 6 MOP. Była jeszcze zielona, ale jakoś baliśmy się zaryzykować. Sądzimy, że była to zupa z czerwonej fasoli.




















Chcieliśmy też obejrzeć kolejny kościół, ale niestety okazało się, że nie można ufać kierunkowskazom do zabytków. W rezultacie zgubiliśmy się i postanowiliśmy pojechać autobusem w kierunku buddyjskiej rzeźby. Udało nam się znaleźć przystanek i dojechać na miejsce, lecz niestety okazało się że na mapie był zaznaczony inny posąg, niż ten o który nam chodziło. Na szczęście znajdował się on w bardzo ładnym parku.




















Niestety, nie mieliśmy już czasu pojechać do "właściwej" rzeźby. I tak musieliśmy jechać autobusem do hotelu, żeby zdążyć na samolot. Podróżowanie komunikacją miejską w Makau przedstawia pewne trudności. Większość ulic jest tutaj jednokierunkowa, wiec znalezienie przystanku w jedną stronę nie oznacza, że obok jest przystanek w drugą stronę.
Trochę czasu zabrało nam znalezienie właściwego przystanku i na lotnisko musieliśmy jechać taksówką.

Waluta Makau

Walutą Makau jest dosyć egzotyczna pataca (skrót MOP). Jest sparowana z HKD, więc w Makau można używać dolara zamiennie (jak również wypłacać go normalnie z bankomatów), lecz niektóre punkty usługowe mają specjalne kursy wymiany, tak aby dodatkowo zarobić na turystach płacących w HKD.




Makau - dzień 2 - Hotel

Mieszkamy w Casa Real Hotel przy terminalu promowym. To czterogwiazdkowy hotel obok kasyna o tej samej nazwie. Hotel ma bardzo wysoki standard, porównywalny z dobrymi hotelami w Pekinie (i znacznie wyższy niż niektóre 5-gwiazdkowe hotele w Szanghaju).

Oto kilka zdjęć:



środa, 2 marca 2011

Makau - dzień 1

Po 50 minutowym rejsie cieśniną między Hongkongiem a Makau mogliśmy w końcu wysiąść na brzegu i zacząć podziwiać kasyna. Podziwiać to mało powiedziane, bo kasyna w Makau mają wpływ na wszystko, kursują nawet darmowe autobusy dowożące klientów do/z kasyn do terminalu promowego i na lotnisku (działają na podobnej zasadzie jak busy Tesco czy Real w Polsce). Makau jest największą stolicą hazardu na świecie, generującą przychody większe niż Las Vegas, a to wynika głównie z bliskości Shenzhen i Hongkongu, skąd co weekend biznesmeni tłumnie przylatują do Makau śmigłowcami, aby wydawać (tracić) ciężko zarobione pieniądze. Przykładowo, kasyno The Venetian w Makau jest 3 razy większe od największego kasyna w Las Vegas, głównie dlatego, aby starczyło miejsca dla kochających hazard i wierzących w szczęście i życiową karmę Chińczyków (w samych Chinach hazard jest nielegalny).

Ruiny katedry św. Pawła.
Widok z Largo do Senado
Makau było pierwszą i ostatnią kolonią europejską (portugalską) w Azji i widać bardzo silne iberyjskie wpływy na całokształt architektury starego miasta, które jest jedyną wartą uwagi rzeczą w tym najgęściej zaludnionym państwie świata (oczywiście, jeśli ktoś nie lubi hazardu).

Makau nocą wygląda znacznie lepiej:
Largo do Senado
Largo do Senado
Najlepiej oświetlone są oczywiście kasyna.
Jedno z mniejszych kasyn, "Golden Dragon", czyli "Złoty smok"

Najbardziej znane kasyno w Makau, "Grand Lisboa", widziane z daleka.

Hong Kong dzień 4 - Terminal promowy

Dosyć ciekawy jest terminal promowy w Hongkongu, który znajduje się on przy centrum handlowym Harbour City (podobno największe w mieście). To stąd można złapać najtańszy prom do Makau, należy jedynie zapytać, który prom jest zwykły a który pospieszny, gdyż cena jest ta sama, ale czas podróży już nie.

A w środku wygląda to tak:



Rzadko się widzi tak ładnie wykończone lotniska, a co dopiero terminal promowy.