Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oslo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oslo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2012

Podróż - Hong Kong - Oslo

Wykończeni prawie trzytygodniowym urlopem udaliśmy się wieczorem na lotnisko w Hong Kongu. Największą zaletą był darmowy i bardzo szybki internet, dzięki czemu można spokojnie porozmawiać z rodziną i znajomymi na Skype. Powrót standardowy i przewidywalny, jak to w Lufthansie. Byliśmy w sumie tak zmęczeni (wylot był o 23:50 z Hong Kongu, przylot około 5 rano do Monachium), że prawie nic nie pamiętamy z podróży oprócz tego, że lecieliśmy A340-600 (tym samym modelem, którym lecieliśmy do Hong Kongu) oraz to, że trafiliśmy na rząd z wadliwym systemem rozrywki i po każdym filmie stewardessa musiała go nam resetować. Dzięki temu wiemy jak jest skonfigurowana sieć w samolocie i co siedzi na takim systemie. Przez chwilę nawet widać pulpit Windows. Lot Monachium - Oslo nie zapisał się w naszej pamięci w jakikolwiek sposób, cieszyliśmy się po prostu, że już byliśmy w domu.

Informacje o systemie
Informacje o sieci












Jedzenie, jak to w Lufthansie, zupełnie standardowe.

Śniadanie
Główne danie (wegetariańskie azjatyckie)

niedziela, 22 stycznia 2012

OSL-MUC-HKG

Na pierwszy ogień idzie przelot do Hongkongu. Dosyć długa podróż z Europy, ok. 10-12 godzin w zależności od miasta wylotu. Lecąc z Monachium lot trwa równo 11 godzin.

Z Oslo lecieliśmy Lufthansą i największą atrakcją całego lotu oprócz odladzania była ciepła buła z curry (i kawałkami kurczaka). Do tej pory zawsze dostawaliśmy w miarę zjadliwe precle, lecz raz potraktowano nas parówką z ogórkiem na ziemniakach (nie otwieraliśmy nawet, fuj) i z tego powodu Lufthansa nie plasuje się u nas wysoko, jeśli chodzi o catering dla pasażerów. Teraz - miłe zaskoczenie.

Odladzanie samolotu - scena jak z filmu sci-fi.
Kanapka z kurczakiem curry w Lufthansie.
Pierwszy raz lecieliśmy przez Monachium i możemy zdecydowanie powiedzieć, że jest to najlepsze lotnisko w Europie, na jakim byliśmy. Jest ekstra, przynajmniej jeśli chodzi o Terminal 2. Błyskawiczne przesiadki, duża strefa bezcłowa, świetnie oznaczone, darmowe ciepłe napoje, bardzo dobre jedzenie w barach lotniskowych - całość robi bardzo dobre wrażenie.

Beata i automaty z darmowymi napojami w Monachium.
Panini z mozarellą, kiszoną kapustą i chipsami na lotnisku w Monachium.
Był to nasz pierwszy lot Airbusem A340-600 - drugim najdłuższym samolotem pasażerskim świata (najdłuższy to jeszcze nie wprowadzony do przewozów pasażerskich Boeing 747-800).

Nasz samolot - Airbus A340-600.
Kilka ciekawostek na temat samego samolotu. Nie ma "osobistych" nawiewów powietrza, przez co jest dosyć duszno. Większość toalet znajduje się na dolnym pokładzie, a w razie dekompresji maski tlenowe wypadają również w tym rejonie. Najlepszą rzeczą dotyczącą Airbusa A340 (i z tego właśnie powodu lubimy nim latać na długie trasy), to konfiguracja siedzeń w układzie 2+4+2, dzięki czemu lecąc w dwójkę nikomu się nie przeszkadza (ani nikt nam).
Zejście do toalet.

Wnętrze kabiny klasy ekonomicznej.
Jeśli chodzi o jedzenie na lotach długodystansowych, to polecamy zamawianie dań niestandardowych. Dostaje się je w pierwszej kolejności, więc po zjedzeniu można się szybko zająć czymś innym. My zamówiliśmy jedno niestandardowe (azjatyckie wegetariańskie) i standardowe (wołowinę z ryżem). Obydwa dobre.

Danie wegetariańskie.
Wołowina z ryżem.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Geosetter

Dziś wybraliśmy się do sklepu coop mega w Bislett, położonego ok. 2km od naszego "silosa". Wyprawa miała na celu zakup mozarelli di bufala, a także dalszych testów geotaggingu. Oto efekty (nieobrobione) naszej ciężkiej pracy (wersja zupełnie nieobrobiona):

Wszystko za pomocą niesamowicie potężnej i darmowej aplikacji Geosetter.

piątek, 25 marca 2011

W Oslo

Jak to w Oslo, do głowy przyszło nam wiele fajnych pomysłów, których nie wykorzystaliśmy podczas naszej podróży. Jednym z nich był geotagging, czyli oznaczenie zdjęć nie tylko za pomocą daty, ale również za pomocą współrzędnych geograficznych, tak aby można je wstawić na Google Maps z dokładnością do kilku metrów. W końcu ważniejsze jest miejsce wykonania zdjęcia niż czas jego zrobienia, prawda?

Do geotaggingu wykorzystamy nasze HTC Desire i aplikację My Tracks, która pozwala zapisywać dane w formacie GPX, a następnie za pomocą programu GPicSync dokonamy synchronizacji zdjęć i danych z GPSa w telefonie. Stara i sprawdzona metoda, ale do tej pory nie mieliśmy czasu jej przetestować - rezultaty pokażemy jutro, gdyż wybieramy się do Sognsvann. A na razie test możliwości GPSa, nasza droga z pracy do domu:


Pokaż na większej mapie

Powrót do Oslo

Wylot z Bangkoku był zaplanowany na 23:20 czasu lokalnego a przylot do Paryża na 6 rano, co oznaczało prawie 13 godzin w powietrzu i ciągłą noc za oknem, dlatego tak naprawdę nic nie zobaczyliśmy. Niestety, lotnisko w Bangkoku jest kompletnie zacofane mentalnie. Wydaje się, że można zainwestować kupę pieniędzy w nowy terminal, ale mentalności ludzi się nie zmieni.

Wracając do lotu, jego główną zaletą było to, że spaliśmy prawie cały czas - to naprawdę fajna opcja w porównaniu do lotów dziennych ze wschodu na zachód. Dosyć mały jetlag i od razu następnego dnia można wkroczyć do akcji w pełni energii.

Przesiadka w Paryżu bez jakichkolwiek komplikacji, za to w Oslo czekała miła niespodzianka, czyli pogoda. Przez chwilę zastanawialiśmy się, czy rzeczywiście 6 stopni to dobra pogoda (30 stopni mniej niż ostatniego dnia w Bangkoku!), ale biorąc pod uwagę to, że jak wyjeżdżaliśmy to było -10, to stwierdziliśmy, że jest ok. No i najważniejsze, ma być coraz cieplej!

Coraz cieplej!

sobota, 26 lutego 2011

Poranek z Air France

Jutro, a w zasadzie dzisiaj, wstajemy o 3:00 i ruszamy na dowrzec Oslo S. Komunikacja miejska nie działa o tak nieludzkiej porze, więc będziemy ciągnąć nasze walizy po nieodśnieżonych chodnikach przez całą drogę do dworca. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to o 04:45 wsiadamy w pociąg na lotnisko, o 6:35 startujemy, a o 9:00 PARIS :) Mam nadzieję, że dadzą nam czekoladowe ciastko na śniadanie w Air France.